Kategorie

  • Brak kategorii

Praeses dixit

Poruszeni ostrzeżeniem, że niedługo możemy mieć w Warszawie Budapeszt, postanowiliśmy się przygotować i, wraz z Lożą, popróbować win węgierskich. W końcu już wkrótce możemy być na nie skazani. Na szczęście jest dobrze. Na pewno przeżyjemy pijąc wytrawne furminty: słodko-kwaśny, jabłkowy, przystępny i smaczny Tokaji Furmint 2009 Zoltána Demetera; egzotyczny, miodowy, elegancki i „przestrzenny” Tokaji Furmint [...]

The Force is strong with this one

W ostatnich latach w świecie wina nastał kult naturalności. Pragniemy win jak najczystszych, produkowanych jak najmniej interwencyjnie, najlepiej bez żadnych dodatków. Oczekujemy rezygnacji z nawozów i środków ochrony roślin, żądamy rdzennych drożdży, nawet beczka nam coraz mniej smakuje. Odpowiedzią na te nowe gusta jest winiarstwo ekologiczne, organiczne, biodynamiczne. To dobrze. Koncentracja na tych winach sprawia [...]

A ma pan jakieś półsłodkie?

To było chyba najczęściej zadawane pytanie na ubiegłotygodniowej degustacji win alzackich, urządzanej przez Sopeksę. Jeszcze do niedawna byliśmy entuzjastami degustacji otwartych, na które można wejść „z ulicy”. Popularyzacja wina, odczarowywanie go z „elitarności”… Problem w tym, że masowość nie idzie w parze z poziomem imprezy. W porównaniu do edycji ubiegłorocznej, importerzy wystawili mniej win, najlepsze [...]

Alba Gu Bràth!

Trochę nas nie było, a to z powodu wakacyjnego wyjazdu. Tak, są szaleńcy, którzy jadą na wakacje w marcu, w dodatku do tak ciepłego kraju, jakim jest Szkocja. Owszem, trochę nas wymoczyło i przewiało, ale i tak było cudownie. Odbyliśmy podróż słynną West Highland Line, wiodącą przez najdziksze pustkowia kraju, wraz z naszymi kochanymi gospodarzami [...]

W siną dal

Mamy liczne hobby. Czasem łapiemy się na tym, że chyba zbyt liczne. Szczęśliwie, każde wymaga innych warunków. Jedne najlepiej praktykuje się samemu, sam na sam z przedmiotem pasji. Kolejne najbardziej lubimy uprawiać we dwoje, choć nie mamy nic przeciw nieco większej grupie zainteresowanych. Wino jest z kolei uniwersalne: można się nim cieszyć solo, siedząc przy [...]

Na zachodzie bez zmian

Licho wróciło, a wraz z nim przyrodzony początek rzeczy. Znów czas stał się towarem deficytowym, znów każde wyjście jest poważnym przedsięwzięciem logistycznym, tym bardziej zresztą takie okazje cenimy, gdy tylko się nadarzą. Szczęśliwie, Licho spraw nie utrudnia; od dziadków wróciło ułożone niczym po Spanische Hofreitschule. Znajomi już zapisują swoje (przyszłe) potomstwo na wakacje do naszych [...]

Εύρηκα!

Jedno z nas spędziło kilka minionych dni w światowej stolicy piwa, Monachium. Mimo tego skojarzenia Bawarczycy od wina nie stronią, o czym świadczą uginające się od butelek wina półki sklepów i marketów (działy piwne są tylko nieco większe i bez półek; kupuje się na skrzynki). Dominują regiony południowe: Frankonia, Badenia i Wirtembergia, czemu w sumie [...]

Upiór w pralni

Było już o Icku, rabinie i kozie? Pewnie było. W każdym razie w miniony weekend udało się nam naszą kozę sprzedać na niemal całą dobę. Może wyrodni z nas rodzice, lecz chwila oddechu bardzo sprzyja higienie psychicznej. Ale od początku. Weekend rozpoczął się imprezą przy Burakowskiej. Hasło „Piemont” działa na nas elektryzująco, nie mogliśmy więc [...]