Kategorie

  • Brak kategorii

Koniec

Niektórzy ludzie, gdy zajmie ich jakaś dziedzina wiedzy czy umiejętności, oddają się jej bez reszty. Obkładają się książkami, pięć razy w tygodniu biegają na treningi, chcą wiedzieć i umieć więcej i więcej. Kiedy zaś czegoś się już dowiedzą i czegoś nauczą – zaczynają czuć Moc. Nie tylko uważają, że się już znają, ale i odczuwają głęboką potrzebę dzielenia się nabytą wiedzą z innymi z iście misjonarską żarliwością. Na własny użytek nazwaliśmy tę przypadłość Syndromem Średnio Zaawansowanego.

Sami zdecydowanie zaliczamy się do takich osób i jesteśmy na SŚZ podatni. Niniejszy blog jest rzecz jasna jego przejawem. Powstał ponad pięć lat temu. Przez te pięć lat zmieniło się nasze życie, co oczywiste, ale i nasza wiedza o winie. Na pewno nabraliśmy doń dystansu, chyba również nauczyliśmy się pokory. Akurat na tyle, by dojrzeć do decyzji o zawieszeniu, a być może zaprzestaniu blogowania.

Jak by powyższe nie brzmiało, nie jest tak, że się naszej pisaniny wstydzimy czy od niej odcinamy. Przeciwnie, uważamy ją za duży sukces i źródło satysfakcji. Być może przetarliśmy, jako jedni z pierwszych, drogę eksplozji innych podobnych przedsięwzięć. Na pewno dzięki blogowi poznaliśmy wielu wspaniałych, interesujących i zaangażowanych ludzi, od których mogliśmy nauczyć się więcej, niż moglibyśmy się spodziewać. W końcu daliśmy sobie szansę spojrzenia na nasze doświadczenia, utrwalenie wspomnień i śledzenie zmian, jakie zaszły w naszym postrzeganiu.

Dziś wiele osób pisze ciekawiej, kompetentniej i – ha – częściej niż my. Wciąż będzie co czytać. Sami postaramy się z blogosfery nie zniknąć i częściej pojawiać się w przestrzeni zaprzyjaźnionego multibloga Starwines. No i na pewno nie porzucamy wina, które wciąż pozostanie ważną częścią naszego życia. Za to łatwiej nam będzie powiedzieć: „nie mam nic do powiedzenia”.

7c komentarze/y do Koniec

  • Wojciech Bońkowski

    Szkoda. Czytałem z ciekawości i przyjemnością. Wasze milczenie skutkuje wyraźnym spadkiem poziomu kompetencji polskiej blogosfery. Oby wróciły Wam chęci.

  • bialenadczerwonym

    A toście dali rózgę pod choinkę! Wielka szkoda… Oprócz notek najbardziej będzie mi brak Waszych fantastycznie aluzyjnych tytułów.
    Zamiast jednak kwękać, dziękuję Wam za wszystkie wpisy. Piękne dzięki!

  • jongleur

    Kochani,

    tak się nie robi.

    To co ja mam teraz czytać?

  • reuptake

    To był mój ulubiony blog o winie. Czytałem go najwcześniej i wracałem najchętniej. Prosty, konkretny, bezpretensjonalny. Nie będę oryginalny i powiem tylko, że będzie mi bardzo brakowało.

    Może jakaś nowa formuła?

  • winersch

    mam nadzieję, że długo nie wytrzymacie.
    pozdrawiam
    winersch

  • wein-r

    Szok!

    Ale rozumiem argumenty. Sam od jakiegoś czasu zastanawiam się nad wyborem tej drogi. Z innych, co prawda, przyczyn ale z takim samym skutkiem.

    Brawo za odwagę i poczucie dystansu!

    Mimo to podzielam zdanie przedmówców. Wielka szkoda. Nic nie zapełni tej luki w winnym blogopisarstwie Naszej Kochanej…

    Pozdrawiam i liczę na zmianę zdania!!!

  • winobranie

    Największym minusem na własnym pogrzebie jest to, że nie można słyszeć tych wszystkich wygłaszanych pochwał. Więc choć teraz mamy okazję się nacieszyć:) Dziękujemy za dobre słowa, postaramy się nie zniknąć.

    Niewykluczone, że nam się jeszcze zachce. W końcu wezbrana grafomania musi znaleźć ujście. Choć pewnie trzeba będzie poszukać innej formy i formatu.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>