Kategorie

  • Brak kategorii

Mosaic

Nie podejrzewamy, by wśród wszystkich dziesięciorga naszych czytelników był ktoś, kto jeszcze by nie znał Starwines, ale i tak napiszemy kilka ciepłych słów.
Serwis przeszedł imponującą drogę od osobistego notatnika opróżnionych butelek do największej w polskim Internecie bazy wiedzy i niewiedzy o winie (oraz wodzie i musztardzie). Zapełnił lukę po obumarłym forum Wino gazety.pl, gromadząc wokół siebie całkiem pokaźne grono zapaleńców, którzy w czynie społecznym gotowi są wypite wina opisywać i komentować. Mimo szaty graficznej i łatwości nawigacji prosto z roku 1993, przyciąga rzesze czytelników. Prawdziwy Web 2.5.
Nie robimy tej reklamy bezinteresownie. Po raz pierwszy udało się nam dotrzeć na urodziny Starwines, corocznie obchodzone przez „społeczność” serwisu. Nie wymienimy wszystkich wypitych win – nie chciało się nam robić skrupulatnych notatek – ale kilka butelek zapadło nam w pamięć. Pyszny, miodowo-kredowy Tokaji Furmint 2006 od Szepsy’ego. Kontrowersyjny demi-sec champagne Jackowiaka. Rewelacyjny, kompletny Zöbinger Heiligenstein „Lyra” riesling kamptal 2002 Bründlmayera. „Dead Arm” shiraz mclaren 2005 d’Arenberga, soczysty, żwawy, pikantny; Nowy Świat w najlepszej formie. Elegancki i rasowy Norheimer Kirchheck riesling spätlese nahe 2008 Dönnhoffa. Aż szkoda, że nie mogliśmy zostać dłużej, ale jednoczesne picie degustowanie wina i usypianie niemowlęcia (tak, jesteśmy rodziną patologiczną) to trochę zbyt duże wyzwanie nawet dla nas.

Z okazji urodzin Sstarwines wyciągnęliśmy z szuflady Château d’Aydie madiran 2005, zakładając że sami takiej ilości garbników nie przepijemy. Może jednak dalibyśmy radę? Faktycznie, w ustach szorstko (aż po wrażenie ziarnistości faktury), ale nie nieprzyjemnie. Zapewne dzięki bogactwu owocu, soczystości, bogatym, owocowo-tytoniowym aromatom. Bardzo dobre-, ciekawe i smaczne wino, a sława producenta chyba zasłużona.

Rieslingi (nawet kabinety) znad Mozeli znane są z długowieczności, choć w tym przypadku dobrze, że dłużej nie czekaliśmy. Choćby dlatego, że korek był już na granicy rozszczelnienia, a może nawet troszeczkę popuścił. Wehlener riesling kabinett mosel-saar-ruwer 2003 Joh. Jos. Prüma pachnie specyficznie – apteką. Jest trochę nafty, trochę wody utlenionej, ale najbardziej przypomina rozpuszczoną aspirynę. Ten aspirynowy posmak jest również w ustach, ale oprócz niego to wszystko, za co mozelskie wina lubimy – wyrazista, cytrusowa kwasowość, świetna równowaga, finezja i lekkość. Nie jest to butelka wielka, ale bardzo smaczna. Dobra+.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>