Kategorie

  • Brak kategorii

Na zachodzie bez zmian

Licho wróciło, a wraz z nim przyrodzony początek rzeczy. Znów czas stał się towarem deficytowym, znów każde wyjście jest poważnym przedsięwzięciem logistycznym, tym bardziej zresztą takie okazje cenimy, gdy tylko się nadarzą. Szczęśliwie, Licho spraw nie utrudnia; od dziadków wróciło ułożone niczym po Spanische Hofreitschule. Znajomi już zapisują swoje (przyszłe) potomstwo na wakacje do naszych [...]

Podróż do wnętrza Ziemi

W lutym postanowiliśmy sięgnąć do korzeni. Sięgnąć po wina pochodzące ze starych, ponadkilkudziesięcioletnich krzewów, najlepiej rosnących na własnych korzeniach (dlaczego to rzadkość, można przeczytać u brata Sofanesa), a nawet pochodzących jeszcze sprzed plagi, która w dziewiętnastym wieku spustoszyła europejskie winnice (czytaj tamże). I tak przy okazji – to nasza rocznica członkowstwa w Loży! Jak to [...]

Niegrzeczni

Stało się nam dobrze. Licho zostało porwane przez swych mieszkających w górach dziadków. Nie, żebyśmy się jakoś bronili. Należy się wszystkim: nam, bo w końcu mamy czas dla siebie (i na wkuwanie do sesji), dziadkom, bo przecież od tego są wnuki, by je trochę porozpieszczać, no i Licho, które może się wyhasać na dworze do [...]