Kategorie

  • Brak kategorii

Jak roz-pętałem…

Wytrwały czytelnik naszego bloga zapewne zauważy, że z dwóch najważniejszych krajów winiarskich świata znacznie częściej wybieramy Francję. Z Włochami zaś mamy problem. Nie pijemy ich, bo się na nich nie znamy (nie znaczy to, że na Francji się znamy; nie znamy się po prostu trochę mniej). Nie znamy ich zaś, bo ich nie pijemy. Zwykle [...]

Upiór w pralni

Było już o Icku, rabinie i kozie? Pewnie było. W każdym razie w miniony weekend udało się nam naszą kozę sprzedać na niemal całą dobę. Może wyrodni z nas rodzice, lecz chwila oddechu bardzo sprzyja higienie psychicznej. Ale od początku. Weekend rozpoczął się imprezą przy Burakowskiej. Hasło „Piemont” działa na nas elektryzująco, nie mogliśmy więc [...]

Widmo dyskretne

Opiekunka, którą znaleźliśmy, miała mnóstwo zalet: kompetencje, wykształcenie, obowiązkowość, świetne referencje i tylko jedną wadę: po tygodniu zrezygnowała z pracy u nas. Oficjalnie z powodów rodzinno-losowych; mamy nadzieję, że w istocie. Niestety, znaleźć kogoś z dnia na dzień nie jest sprawą łatwą, czeka nas więc dość ciężki okres. Trudno wyzbyć się dyskomfortu związanego z pozostawieniem [...]

เชียงใหม

A miało być tak pięknie. Majówkę mieliśmy spędzić w grodzie noblistów i gołębi, potem jednak babcie się pochorowały, nie było komu zostawić Licha, nasi niedoszli gospodarze nie wygrzebali się spod doktoratów – no i nie wyszło. Nie znaczy to jednak, że było źle. Trochę siniaków po treningu pasko-ryu, trochę wrażeń na MP w jodo, cztery [...]